Świat kupek – Terry Pratchett

Pozwólcie, że od razu rozwieję wszelkie wątpliwości i podejrzenia. Ta książka nie jest o tym, o czym wam się wydaje, że jest. Przecież to Terry Pratchett – prawdopodobnie jeden z największych magów opowieści, jakich kiedykolwiek znała literatura. No… i autor z niesamowitym poczuciem humoru.

okładka książki

Imionki

Stara prawda jest bezwzględna. W czasie deszczu dzieci się nudzą. No dobrze – jeśli mogą wyjść na dwór i poskakać w kałużach (sam za tym tęsknię), to się nie nudzą. Jeśli jednak są (z różnych powodów) zmuszone do siedzenia w domu, to się nudzą i Chochliki nie odbiegają w tym sensie od normy. Na szczęście jakiś czas temu w Redakcji zawitała paczka od Granny, a w niej...

pudełko

W lesie – pop-up book – Anouck Boisrobert, Louis Rigaud

Przyroda i jej ochrona to bardzo… hmmm ciekawy i wymagający temat. Szczególnie jeśli chodzi o rozmowę z młodszym przedstawicielem naszego gatunku. Ale jeśli przyjrzeć się mu dokładniej, to właściwie zawsze tak było. Po prostu nieco inaczej to wyglądało. A jak się uważnie słuchało…

okładka książki

1000 słów – Jerzy Bralczyk

Oj… nie będzie mi lekko napisać o tej pozycji. I nawet nie chodzi, o to, że zabraknie mi słów, bo o to się nie martwię – w końcu zawsze mogę skorzystać z odautorskich podpowiedzi zawartych w książce. Natomiast cokolwiek przeraża mnie myśl, że tę recenzję przeczyta sam Autor i nie spodoba mu się ona ot tak… językowo. Bo choć wydaje mi się, że słowem posługuję się całkiem przyzwoicie, to wiem, że przychodzi mi opowiedzieć wam o prawdziwym Czarodzieju Języka.

okładka książki

Długi kosmos – Stephen Baxter, Terry Pratchett

To jedna z tych książek, w które tak naprawdę wcale nie chce się uwierzyć. I nie chodzi tu o samą jej treść. Niedowierzanie bierze się raczej z faktu, że kolejna wspaniała historia zmierza ku nieuchronnemu końcowi. W tym konkretnym przypadku w grę wchodziło jeszcze pożegnanie z pisarzem.

okładka książki

Bankrut – Reiner Knizia

Słowo się rzekło, bankrut u płota, żegnajcie kokosy i franki szwajcarskie. Nadeszła pora wydać wszystko i żyć dalej samym szczęściem. A jeśli uda się przy tym coś jeszcze ugrać, no to na nasze szczęście – byle towarzystwo dopisało. Bo też i gra, która zawitała w naszej redakcji jest wybitnie towarzyska.

pudełko

Rybak znad Morza Wewnętrznego – Ursula le Guin

Na początek kilka słów wyjaśnienia. Książka gości na mojej półce już od dłuższego czasu. Dobrze jej tam, więc nie ma zamiaru się z niej ruszać. Chyba że na mały zaczytany spacer. Jest doskonałym półkownikiem. A do tego ma wyborowe towarzystwo. Ale o tym za chwilę.

okładka książki

Subskrybuj zawartość