Rebis

Ocalić jeńców – Lee Trimble, Jeremy Dronfield

Historia jest jedną z najbardziej subiektywnych dziedzin naukowych. Owszem istnieją podręczniki, które starają się przekonać czytelnika, że przedstawiają jedyną obiektywną i słuszną wersję wydarzeń. Jednak nic nie smakuje tak dobrze, jak historia opowiedziana z osobistego punktu widzenia.

okładka książki

Kopia ojca – Philip K. Dick

Ta książka przykuła moją uwagę dwuetapowo. Nie ocenia się książki po okładce, a jednak to właśnie okładka pierwsza rzuca się w oczy. I tak już sam tytuł wydał mi się intrygujący. Myśli zaczęły już biec w kilku, niekoniecznie kontrolowanych, kierunkach. Wtedy mój wzrok padł na nazwisko autora. Wyobraźnia nie przestała pracować.

okładka książki

Pielgrzym – Terry Hayes

Z czym Wam się kojarzy pielgrzymka? Z długą i raczej uciążliwą podróżą w niespecjalnie komfortowych warunkach? Bo mi dokładnie z tym się kojarzy. I dokładnie tak się czułem podczas lektury książki Terry'ego Hayesa – jak pielgrzym.

okładka książki

Smoki na zamku Ukruszon – Terry Pratchett

Pratchetta pochłaniam niemal w każdej formie. Najchętniej sięgam po niego w przypadku Świata Dysku. Ale od czasu do czasu zdarzają się jeszcze inne – równie smakowite kąski. I właśnie kiedy czekałem sobie na coś nowego w moje ręce wpadła książka całkiem stara.

okładka książki

Kąpiąc lwa – Jonathan Carroll

Nie wiem, czy powinienem się tym chwalić, czy raczej tego wstydzić, ale Kąpiąc lwa to pierwsza książka Jonathana Carrolla, którą miałem okazję przeczytać. Do tej pory to nazwisko kojarzyło mi się z całkowicie innym imieniem. I nie mam zamiaru ukrywać, że książka zrobiła na mnie nieziemskie wrażenie.

okładka książki

Poza krawędź świata – Laurence Bergreen

Ta książka jest zdecydowanie źle wydana. To znaczy – ma twarde okładki i obwolutę oraz kapitałkę (co nie jest bez znaczenia), ale ciągle uważam, że czegoś w tym wydaniu brakuje. Może pożółkłego i lekko chropowatego papieru, a może oprawy w skórę z delikatnymi okuciami na rogach, może wreszcie kompasu ukrytego w grzbiecie. No nie wiem – czegoś mi tu zabrakło.

okładka książki

Morskie Imperia – Roger Crowley

Średniowiecze – w pierwszym skojarzeniu – to najczęściej zakuci w zbroję rycerze przemierzający Europę pomiędzy turniejami i bitwami. Ale średniowieczni rycerze wyjeżdżali również w bardziej egzotyczne „delegacje”. I nie chodziło o wyjazdy w stylu „weekend w Ciechocinku”...

okładka książki

Odrodzenie Rzymu – Peter Heather

Poznawanie historii to chyba najbezpieczniejszy sposób uprawiania polityki. To znaczy jeśli ktoś to lubi – a jest co polubić. W grę wchodzi wielka światowa polityka mocarstw, które często już nie istnieją. Możemy spróbować wdać się w dyskusję z historycznymi postaciami i przekonać się, czy mielibyśmy rację. Zwłaszcza, jeśli historia jest dobrze podana.

okładka książki

1493 Świat po Kolumbie – Charles C. Mann

I znów pierwsza myśl dotycząca książki wydawnictwa Rebis to „świetna na półkownika” - tym razem w dziale z historią. Ale co ja mogę na to poradzić – nawet gdybym chciał. Świat po kolumbie to bardzo ciekawa pozycja i cieszę się że mogę Wam ją przedstawić.

okładka książki

Spryciarz z Londynu – Terry Pratchett

Pierwsza myśl, która pojawiła się w mojej głowie już podczas czytania angielskiej wersji tej książki, to „Pratchett i Londyn Dickensa w jednej książce – Kumulacja!” Nie mogło być lepiej – strony zaczęły furkotać.

okładka książki

Subskrybuj zawartość