Kamil - blog

Nagroda "Najki" dla Joanny Bator - czyli dla kogo właściwie?

Cytat wiodący:
- Jestem zaszczycona i szczęśliwa. Od dzisiaj Nike będzie mi się kojarzyła głównie z tą nagrodą, a nie butami do biegania - żartowała Joanna Bator tuż po odebraniu nagrody Nike 2013.

I tu zauważyłem u siebie małą konsternację. Cały tydzień słyszałem o przygotowaniach do nagrody Nike 2013. Całą niedzielę zaś przeżyłem w błogiej nieświadomości ciężkiej pracy i wysiłku szacownej Kapituły powyższej nagrody. Od czego jednak jest Internet i przeglądy prasowe. Wieczorem, przy lampce wina, siedzę i zastanawiam się nad własnym bibliofilstwem. Na wszelki wypadek zerkam również na historię przyznawania nagród i wychodzi na to, że już w przyszłym roku nagroda będzie pełnoletnia. Jednak jedyna myśl, jaka przychodzi mi do głowy, to podniesienie wieku dojrzałości. Mam wrażenie, że całkiem sprawny ze mnie bibliofil, dlaczego więc o autorce-laureatce słyszę po raz pierwszy właśnie na rozdaniu nagród?

Zapowiedź - Zdobyć Everest

Zdobyć Everest Temat himalaistów jest ostatnio dość popularny. Okazuje się, że nawet w XXI wieku, ze zdecydowanie lepszym zapleczem technicznym, nie jest to hobby bezpieczne. Nie zmieniło się to od czasów Mallory'ego, o czym będziecie mogli się przekonać już niebawem. lada dzień na rynku pojawi się bowiem książka Zdobyć Everest z wydawnictwa Anakonda. Wszyscy zainteresowani tematem będą mogli zapoznać się z dziennikami Georga Mallory'ego. Z przyjemnością informujemy, że ta książka również zawita wśród naszych patronatów.


Mallory i Sandy Irvine nigdy nie wrócili z ostatniego ataku szczytowego. Wyprawa z roku 1933 natrafiła na czekan Irvine’a lub Mallory’ego między pierwszym a drugim uskokiem, na wysokości około 8.550 metrów. W 1991 roku, w pobliżu pierwszego uskoku, znaleziono porzuconą przez nich butlę tlenową, a wreszcie w roku 1999 kredowobiałe, doskonale zachowane ciało Mallory’ego dwieście stóp pod pierwszym uskokiem, z liną wokół pasa i śladami obrażeń charakterystycznymi dla upadku z wysoka. Zdjęcia żony, Ruth, które miał zostawić na dachu świata, przy nim nie znaleziono. Gogle miał w kieszeni, co oznacza, że schodzili po zmroku, (w domyśle po wejściu na szczyt), co jest kolejnym argumentem zwolenników tezy zdobycia Everestu przez Brytyjczyków. Wątpliwości być może wyjaśniłoby znalezienie ciała Andrew Irvine’a wraz z dwoma aparatami fotograficznymi, które miał ze sobą.

Dziecko Odyna, Tima Severina - już 11 września

Wygląda na to, że już w tym tygodniu pojawi się bardzo ciekawa pozycja dla wielbicieli Wikingów. Wydawnictwo Anakonda podesłało nam dziś fragment swojej najnowszej książki. Jej premiera odbędzie się już we środę. Poniżej zamieszczamy fragment - na zachętę :)

Oblężenie rozpoczęło się od gradu kamieni i małych głazów, którymi ciskały obie skonfliktowane strony. W tej fazie bitwy obrońcy stojący na podwyższeniu mieli znaczącą przewagę, ponieważ mogli zrzucać kamienie na każdego napastnika, który podszedł zbyt blisko. Ich słabością był ograniczony dostęp do kamieni i innych pocisków, siły Snorriego i Sturli przez pierwszą godzinę ataku wykonywały więc manewry mające na celu zmylenie przeciwnika, podchodząc pod palisadę, wykrzykując inwektywy i rzucając kawałkami skał, a następnie zawracając na pozycje wyjściowe, unikając nadlatujących z góry kamieni. Kiedy obrońcom wyczerpywał się zapas kamieni, atakujący podbiegali pod palisadę, koncentrując się na ufortyfikowanej bramie, i próbowali przebić się przez nią, siekąc i wyważając poszczególne deski.

Pełnometrażowy Diplodoc

Dostaliśmy dziś bardzo ciekawą wiadomość:

Studio Human Ark otrzymało 80 000 Euro na rozwój pełnometrażowej produkcji animowanej „Diplodok”. Film będzie adaptacją opowieści znanego polskiego autora Tadeusza Baranowskiego, którego komiksy sprzedały się w łącznym nakładzie ponad 2 milionów egzemplarzy. Rozwój projektu poza MEDIA finansuje również Polski Instytut Sztuki Filmowej.

„Diplodok” jest rodzinną komedią o podróżującym w czasie smoku. Twórcy filmu pokażą widzom kolorowy świat fantasy łącząc nowoczesną technikę animacji 3D z ręcznie malowanymi elementami. Reżyserem filmu jest Wojtek Wawszczyk, jeden z prowadzących studio Human Ark, wcześniej związany z renomowanym studiem Digital Domain z Los Angeles.

okładka książki

Zapowiedź - Król Jaszczur

Król Jaszczur Z wydawnictwem Anakonda współpracujemy od niedawna. Ale już teraz możemy zauważyć, że łatwo nam nie pójdzie i szybko współpracy nie zakończymy. Na półce czekają na nas jeszcze trzy tytuły, a Wydawca zapowiada następne hity. Tym razem jest to biografia Jima Morrisona - napisana przez Jerrego Hopkinsa. Szczerze mówiąc już to powinno wystarczyć za reklamę.

Jeśli będziecie czekać na tę książkę tak samo niecierpliwie, jak my, to dodam tylko, że trzeba się będzie przygotować na październik.

Spacer po Iskrach

O tym, że książka pozwala się wyżyć wyobraźni nie musimy chyba nikogo przekonywać. to medium, które przenosi nas w inny świat i całkiem często w inną epokę.
Kiedy jednak pomyślimy o całej otoczce stojącej za książkami - drukarnie, wydawnictwa, redakcje - magia traci nieco na sile. Trochę tak jak fragmenty Harrego Pottera, które działy się poza Hogwarthem. Są jednak wyjątki potwierdzające regułę. I mam tu na myśli wydawnictwo Iskry, które nie tylko ma za sobą długie lata tradycji, lecz także magię, która otacza ich redakcję. A to za sprawą Salonu Tadeusza Boya-Żeleńskiego.

Redakcję Iskier można zwiedzać - zazwyczaj - w czasie Nocy Muzeów. I wiem, że wielu z Was skorzystało z tej okazji. Ale dawne mieszkanie Pisarza można obejrzeć również wirtualnie pod adresem http://iskry.com.pl/content/4-o-iskrach

Serdecznie zapraszamy.

DiXit - errata

Czasem trzeba się przyznać do błędu i poprawić niedopatrzenie.

Podczas recenzowania dla Was gry DiXit wkradł nam się mały błąd. Granice wiekowe rozpatrywaliśmy nie na podstawie informacji z pudełka, lecz ze strony portalu branżowego, na którym dolna granica wiekowa zostala ustalona na 5 lat.
Wydawca zwrócił naszą uwagę, że prawidłowa granica to 8+. Nie zmienia to wprawdzie naszej opinii o wyobraźni młodych graczy. Nadal chylimy przed nią czoła. Zwiększa się może odrobinę zasób odniesień literackich i filmowych - ale sam gracz nadal może być skrajnie nieprzewidywalny. Abstrakcyjne myślenie w tym wypadku będzie dodatkową zaletą, a prawdopobieństwo, że potencjalna przegrana zakończy się histerią (nie możemy zignorować tego czynnika psującego zabawę) również powoli będzie się zmniejszać.
Postawione w recenzji pytanie - Czy pozostali gracze będą grać na siebie, czy na najmłodszego - chyba jednak wciąż pozostaje bez odpowiedzi.

Zachęcamy do gry.

Zapowiedź - Sekrety kobiet złotnika

Sekrety kobiet złotnika Bardzo ciekawa zapowiedź nadeszła do nas z wydawnictwa Noir Sur Blanc Już w czerwcu - a konkretnie 20. czerwca - pojawią się Sekrety kobiet złotnika. Zgodnie z informacją od wydawcy atrakcją będzie nie tylko ciekawie poprowadzony wątek, lecz także dopracowane tło historyczne, co znalazło swoje uznanie nawet wśród historyków. Wstęp do książki napisała Regine Pernoud.


Paryż studentów, uniwersytetu, duchownych i mistrzów sławnych z mądrości w całym chrześcijańskim świecie był bliski sercu Filipa, który znał wszystkie zakamarki jak własną kieszeń. Od dziecka biegał po zielonych brzegach Sekwany, gdzie latem radośnie zażywano kąpieli, znał uliczki Outre-Petit-Pont, czyli lewobrzeżnego Paryża: Parcheminerie, Foulerie, Huchette, Bon-Puits, Erembourg-de-Brie, a przede wszystkim szacowną ulicę Saint-Jacques, najważniejszą i najstarszą arterię Paryża. Wszędzie tu mieściły się sklepy i pracownie rzemieślników związanych z książką: introligatorów, iluminatorów, zszywaczy, miniaturzystów, księgarzy, kopistów, pergaminników, którzy przeważnie byli dobrymi kompanami i znajomymi młodego truwera. Wszyscy podobnie jak on kochali sztukę i z lubością oddychali atmosferą intelektualną lewobrzeżnego Paryża.
Jako sierota wychowany przez benedyktynów, Filip mógł również odwiedzać inne klasztory na Wzgórzu Świętej Genowefy, gdzie karmelici, jakobini, kordelierzy, bernardyni, augustianie modlili się i pracowali ku chwale bożej, przekazując potomnym wszystkie osiągnięcia ludzkiego umysłu.
Po zrękowinach Filip zabierał Florinę na spacery wokół bogatych siedzib wielkich panów, którzy woleli mieszkać na lewym brzegu z powodu większych przestrzeni, oberży, winnic, jak również swobodniejszego stylu życia. Ale Florina znała już winnice, gdzie dojrzewały winogrona dające szare wino, które tak lubiano w Ile-de-France. Jej ojciec, podobnie jak wielu zamożnych mieszczan, posiadał ich kilka w okolicach Saint-Nicolas-du-Chardonnet, a dzieci złotnika często brały udział w winobraniu, którego święto trwało kilka dni w październiku.

STO LAT i Sto Lat

Są pewne rocznice, które pozwalamy sobie przeoczyć. Są jednak i takie, których pominięcia przykominkowy Naczelny nigdy by nie wybaczył. Na przykład dziś swoje 65 urodziny obchodzi Sir Terry Pratchett.

okładka książki

Życzymy więc (Jemu i sobie), by nigdy - w obu światach - Dysku i Naszym - nigdy nie zabrakło pomysłów i pogody ducha na walkę z nudą i rzeczywistością. Sto Lat i STO LAT Sir Terry.

Marzenia nie bolą - premiera 25 marca.

Marzenia nie bolą Wydawnictwo Zysk i S-ka Już wkrótce umieści na księgarnianych półkach książkę o wiele mówiącym tytule. Czy warto walczyć o marzenia, będziecie mogli przekonać się już 25 marca.


Stali oboje nad pobojowiskiem, które tworzyły cztery porozbijane doniczki, ziemia i połamane łodygi kwiatów. Wszystko to wcześniej było piękną kompozycją, którą Ludmiła ustawiła na niskiej półeczce pod oknem, mimo sprzeciwu chłopców. Od dzieciństwa właśnie tą drogą najbardziej lubili dostawać się do domu.
– Jak to się mogło stać? Może to kot pani Lodzi? – zastanawiała się Karska. – Ady nie było, stęsknił się…
– Nie, nie wydaje mi się… On nieraz już tędy wchodził, bardzo ostrożnie, nigdy niczego nie zrzucił. Przecież wiesz, jak się porusza….
– No, wiem. Ale to co… ktoś by się włamał? – spojrzała na niego zdziwiona. – Po co?
Spojrzeli na siebie, po czym odwrócili się i pobiegli do pozostałych pokoi. Ludmiła stanęła w salonie. Telewizor stał, odtwarzacz DVD i wieża też. Zajrzała do barku, w którym leżały pieniądze na drobne wydatki. Przeliczyła, zgadzało się. Poszła do swojego pokoju. Sprawdziła kasetkę z biżuterią, obejrzała półki z książkami. Wszystko było na swoim miejscu, laptop też. Wróciła do przedpokoju, Kuba już tam był.

Subskrybuj zawartość