Książki

Długi Mars – Stephen Baxter, Terry Pratchett

Nie mogę powiedzieć, że spodziewałem się znaleźć w tej książce wyjątkowo obszernych rozdziałów poświęconych Marsowi. Nie w przypadku Pratchetta. Po pierwsze, Sir Terry nigdy nie podawał tak oczywistych wskazówek w tytule. Po drugie – zdecydowanie bardziej wychodzi mu obserwowanie i opisywanie zachowań i zwyczajów mieszkańców Ziemi. No... ale o Marsie też będzie.

okładka książki

Ene due śmierć... – M. J. Arlidge

Chyba wszyscy znamy jedną czy kilka wersji tej wyliczanki. Ja, na przykład, jeszcze jako dziecko bardzo intensywnie zastanawiałem się, czy ta żaba połknięta przez bociana, to ta sama, która go potem połknęła. Kompletnie ignorowałem zagadnienie fizycznej możliwości takiego połknięcia. Niedawno Redackyjny Chochlik nawet przypomniał mi tę wyliczankę. No i wtedy do redakcji przyszedł ten list.

okładka książki

Czarny Hrabia – Tom Reiss

Szczerze nie jestem w stanie powiedzieć, co sprawiło, że zdecydowałem się sięgnąć po tę książkę. Najprawdopodobniej była to wzmianka o Dumasie i ciekawość, co łączy Czarnego Hrabię z Hrabią Monte Christo. Tymczasem książka zaskoczyła mnie całkowicie.

okładka książki

Poznaj Słowian – Igor D. Górewicz

To właściwie bardziej album, niż książka. Jednak trzeba pamiętać, że czasem warto obrazami uzupełnić każdy tysiąc słów. Zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z tematyką taką jak rekonstrukcja zwyczajów i przygód naszych przodków.

okładka książki

Pielgrzym – Terry Hayes

Z czym Wam się kojarzy pielgrzymka? Z długą i raczej uciążliwą podróżą w niespecjalnie komfortowych warunkach? Bo mi dokładnie z tym się kojarzy. I dokładnie tak się czułem podczas lektury książki Terry'ego Hayesa – jak pielgrzym.

okładka książki

Smoki na zamku Ukruszon – Terry Pratchett

Pratchetta pochłaniam niemal w każdej formie. Najchętniej sięgam po niego w przypadku Świata Dysku. Ale od czasu do czasu zdarzają się jeszcze inne – równie smakowite kąski. I właśnie kiedy czekałem sobie na coś nowego w moje ręce wpadła książka całkiem stara.

okładka książki

Piórka – Jan Sztaudynger

Ze Sztaudyngerem, a konkretnie z jego twórczością, po raz pierwszy spotkałem się prawie 30 lat temu. Na spotkaniu w szkole podstawowej Anna Sztaudynger-Kaliszewicz przedstawiła nam fraszki swojego ojca i jakoś od tego czasu nie potrafię się od nich uwolnić. Nie, żebym chciał...

okładka książki

Tureckie Lustro – Viktor Horváth

Muszę od razu przyznać, że Tureckie Lustro nie było książką łatwą ani specjalnie szybką w czytaniu. Ale też nie od każdej książki oczekuję by taka była. Ważne jest, by umiała oddziaływać na wyobraźnię i zabierać w inny świat. A właśnie tego możecie się po niej spodziewać.

okładka książki

Dzikie karty – G.R.R. Martin

To moje drugie spotkanie z Martinem w dość krótkim czasie i muszę przyznać, że przebiegło ono w zdecydowanie innej atmosferze. Jednym z powodów z całą pewnością był temat. Zamiast szeroko pojętego średniowiecza w wymyślonej krainie, mamy poczciwą naszą Ziemię tuż po drugiej wojnie światowej – ale też jest fantastycznie.

okładka książki

Kąpiąc lwa – Jonathan Carroll

Nie wiem, czy powinienem się tym chwalić, czy raczej tego wstydzić, ale Kąpiąc lwa to pierwsza książka Jonathana Carrolla, którą miałem okazję przeczytać. Do tej pory to nazwisko kojarzyło mi się z całkowicie innym imieniem. I nie mam zamiaru ukrywać, że książka zrobiła na mnie nieziemskie wrażenie.

okładka książki

Subskrybuj zawartość