Książki

Maleńka Pani Flakonik – Alf Prøysen

Niewielka paczuszka czekała cierpliwie w skrzynce na listy. Cztery piętra wyżej – już nie tak cierpliwie – czekali na nią Naczelny i Redackyjny Chochlik. Paczuszka zawierała bowiem książeczkę, którą ten pierwszy miał wypróbować na tym drugim. Tymczasem...

okładka książki

Rzeki Londynu – Ben Aaronovitch

Zupełnie nie wiem, co mną kierowało, kiedy zdecydowałem się poprosić wydawnictwo o użyczenie mi tej książki do recenzji. Tak naprawdę nie przemówiło do mnie ani porównanie do Harrego Pottera, które gdzieś usłyszałem, ani – do Sherlocka Holmesa... Sam autor też niespecjalnie był mi znany. Przeczytałem kilka stron i… zacząłem chichotać.

okładka książki

Port zdrady - Patrick O'Brian

Zaczyna się całkiem sielsko – urlop na ciepłej wyspie pośrodku morza śródziemnego. Okręt, a właściwie dwa okręty stoją w portach w oczekiwaniu na naprawy. Aubrey i Maturin tylko pozornie nie mają co robić. Aubrey – bo jest kapitanem i to zobowiązuje do pewnych zachowań, a Maturin... Bo bycie doktorem na pokładzie jest tylko częścią z jego obowiązków

okładka książki

Pearl Jam i Eddie Vedder – Martin Clarke

Pamiętam czasy, kiedy byłem w stanie uwierzyć – niemal ślepo – w każde słowo wypowiedziane przez Kurta Cobaina. Było to w liceum, a cokolwiek powiedział – musiało być prawdą – może nawet objawioną. Co do Eddiego Veddera chyba jednak się pomylił.

okładka książki

Odrodzenie Rzymu – Peter Heather

Poznawanie historii to chyba najbezpieczniejszy sposób uprawiania polityki. To znaczy jeśli ktoś to lubi – a jest co polubić. W grę wchodzi wielka światowa polityka mocarstw, które często już nie istnieją. Możemy spróbować wdać się w dyskusję z historycznymi postaciami i przekonać się, czy mielibyśmy rację. Zwłaszcza, jeśli historia jest dobrze podana.

okładka książki

Iggy Pop – Paul Trynka

Kiedy siadam do lektury kolejnej biografii zawsze muszę odgonić parę myśli. Odkąd pamiętam towarzyszą mi one w takich sytuacjach. Pierwsza zawsze dotyczy zazdrości – wobec autora, że miał szczęście i wiedzę, by pisać o danej postaci; oraz wobec samego bohatera – czy przypadkiem nie zazdroszczę mu jego sławy i doświadczenia. Potem przychodzi ta myśl, że ja się przecież tak normalnie nazywam... kim mógłbym być... przecież nie Iggim Popem...

okładka książki

Długa Wojna – Stephen Baxter, Terry Pratchett

Nie sądziłem, że kiedyś to napiszę. A w szczególności – nie przypuszczałem, że będzie to się odnosiło do książki, której autorem jest Terry Pratchett. Ale muszę to powiedzieć – Długa Wojna jest beznadziejna.

okładka książki

Talia Niezwykłych Postaci II RP – Jerzy Chociłowski

Sięgnąłem po Talię... i stwierdziłem – nie bez zaskoczenia – że uwielbiam takie książki. Pozwalają one niemal dotknąć historii, ale nie tylko takiej podręcznikowej... chodzi o tę, która otacza nas codziennie i krzyczy do nas z nazw ulic, z wierszy, czytanek, a czasem również z „wykształciuchowatych” odniesień prasowych publicystów...

okładka książki

Czarna lista – Frederick Forsyth

Wydawnictwo Albatros zachęca do sięgnięcia po książkę Czarna lista, która ma być swego rodzaju powrotem Forsytha – autora „Kobry” i „Dnia Szakala”. Jak mu się to udało? Muszę przyznać, że fakt, iż mamy tu do czynienia z nazwiskiem znanym już od kilkudziesięciu lat przysparza zarówno ułatwień jak i kłopotów związanych z oceną książki.

okładka książki

Żółw Przypomniany – Stephen Briggs, Terry Pratchett

Na początek małe wyznanie. Praktycznie niemożliwe jest dla mnie, by pisać o Pratchetcie w sposób zdecydowanie obiektywny. Tego się nie da zrobić... Ale przecież Wy już o tym wiecie. A dziś mam do tego okazję opowiedzieć Wam o Pratchettowym półkowniku.

okładka książki

Subskrybuj zawartość