Książki

warning: Creating default object from empty value in /home/users/chorosnet/public_html/pk2/modules/taxonomy/taxonomy.module on line 1388.

Porąb i spal – Lars Mytting

Przy kominku zazwyczaj siadam i czytam sobie książki i w ten sposób spędzam całkiem miło czas. Do tej pory jednak nie zajmowałem się jeszcze samym kominkiem i jego paliwem. I właśnie kiedy zdałem sobie z tego sprawę do redakcji przyszła książka o drewnie. Ale – jak się szybko okazało – nie tylko o nim.

okładka książki

Kroniki Zakopiańskie – Maciej Krupa

Ustalmy fakty. Za oknem jest mniej więcej piętnaście na minusie. Mamy styczeń, który za wszelką stara się udowodnić, że ciągle jest miesiącem zimowym, a z braku dowodów wizualnych posiłkuje się Celsjuszem. I powstaje ten mały dylemat. Z jednej strony wcale się nie chce wychodzić z domu, a z drugiej... chciałoby się posiedzieć w jakiejś chacie na zaśnieżonym stoku, przy ogniu w kominku i z filiżanką góralskiej herbatki w ręku.

okładka książki

Wolsung Antologia, tom I

Wolsung to nazwa gry fabularnej, która powstała parę lat temu w naszym kraju. Jest ona osadzona w awanturniczym, quasi wiktoriańskim, świecie, w którym magia i maszyny parowe przeplatają się ze sobą, zarówno w warstwie tła, jak i w przypadku pierwszoplanowych bohaterów opowieści. Gracze mogli się wcielać w wyrafinowanych dżentelmenów – bywalców salonów, kokieteryjne łowczynie dzikich bestii na rozległych sawannach, błyskotliwych tropicieli mistycznych zbrodni, czy wreszcie badaczy zaginionych cywilizacji – prawie bez żadnych ograniczeń dla wyobraźni.

okładka książki

Terry Pratchett. Życie i praca z magią w tle. – Craig Cabell

Kiedykolwiek w przeszłości sięgałem po jakąkolwiek pozycję związaną z Pratchettem, to siadałem z nią przy kominku w bezkrytycznym oczekiwaniu nadchodzącej przyjemności, humoru, niespodzianki i całkiem intelektualnej stymulacji. Tym razem moje odczucia były nieco zmieszane. W końcu chodziło o biografię ulubionego autora, który zmarł pół roku temu.

okładka książki

Mieczem pisane. Odtwórcologia – Igor D. Górewicz

Lubię dużo czytać i nie ukrywam, że stawiam przed książkami różne zadania. Czasem mają mnie przenieść w zupełnie inny świat, czasem rozbawić, a jeszcze innym razem opowiedzieć o życiu osób, które cenię, albo pouczyć w jakimś bardzo interesującym temacie. Zauważyłem, że pod tym względem warto czasem sięgnąć po wydawnictwa mniejsze i bardziej niszowe. Treść tego, co publikują, wydaje się dla nich wyjątkowo ważna.

okładka książki

The Shepherd’s Crown – Terry Pratchett

Tiffany Aching dorosła. Nie jest już „rzemiechą”, stała się całkowicie samodzielną czarownicą – i do tego bardzo, bardzo dobrą. Ciężko pracuje od rana do wieczora – a praca czarownicy wygląda zupełnie inaczej niż ludziom się wydaje. W tajemnicy powiem Wam, że czarownica pomaga ludziom. Nie, nie za pomocą magii – tylko troski płynącej z zasady: „ktoś musi mówić za tych, którzy nie mają głosu”. W każdym razie niewiele tam miejsca na tańce bez spodniej odzieży.

okładka książki

Zagadka salamandry, Zagadka Zegara Maltańskiego – Jørn Lier Horst

W Norwegii też jest lato. I są pensjonaty nadmorskie. Prowadzenie pensjonatu nad morzem wydaje się być fajnym pomysłem na życie, chociaż można przy okazji zetknąć się z wieloma nieprzewidzianymi sytuacjami. Na przykład można znaleźć zwłoki na plaży. Albo wśród gości spotkać podejrzane typy…

okładka książki

Eskorta – Glendon Swarthout

Słuchajcie ludziska, bo to co wam rzeknę, to opowieść będzie inna niż wszytkie. Zacznie się pewnej zimowej nocy, gdy śnieg i mróz odetną pewną chałupę z darni od świata, a mieszkającej tam pani Theolinie Belknap zamrozi serce i odbiorą zmysły. Samotna, wykończona połogiem, podczas gdy niewdzięczny jej chłop – niedojda Vester – pije z koleżkami, Theolina zanosi swe nowo narodzone, szóste już, dziecko do dołu kloacznego. Ale czy można ją winić? Czy niegościnny dla pionierów teren, ponura ziemia Zachodu nie powinna tak właśnie czynić – doprowadzać słabych, porządnych ludzi do obłędu? Tyczy się to najczęściej zaś kobiet użerających się z głodem, chłodem, beznadzieją żywota, straconymi marzeniami oraz bydlętami zarówno czworonożnymi jak i tymi na nogach dwóch.

okładka książki

Świat Lodu i Ognia – George R. R. Martin

Stara sportowa prawda mówi, że gol strzelony na wyjeździe liczy się podwójnie. Osobiście chętniej zgodziłbym się z przekonaniem, że dobra książka – przeczytana na wyjeździe – jest jeszcze lepsza. Na wszelki wypadek postanowiłem tę swoją teorię potwierdzić (ponownie). Akurat część redakcji wyjechała na urlop.

okładka książki

Subskrybuj zawartość