Młode czytanie

warning: Creating default object from empty value in /home/users/chorosnet/public_html/pk2/modules/taxonomy/taxonomy.module on line 1388.

Kto to widział – Przewodnik dla dzieci po Łazienkach Warszawskich

Kto to widział nie jest zwykłą książką. Nie jest też tradycyjnym przewodnikiem. Autorzy zapraszają dzieci do jej współtworzenia. Sama chętnie chwyciłabym za kredki by zabrać się za jej uzupełnianie, ale obawiam się, że mój syn mógłby mi tego nie wybaczyć. Idealną sytuacją byłoby zabranie przewodnika ze sobą na spacer po Łazienkach i „kolorowanie” go w miarę zwiedzania kolejnych miejsc i obiektów. W dowolnej kasie parku można wypożyczyć specjalnie do tego celu przygotowany koszyczek z materiałami plastycznymi.

okładka książki

Zwierzyniec Państwa Sztenglów – Vera Ferra-Mikura

Książki dla dzieci można z całą pewnością podzielić na dwie główne grupy. Pierwszą z nich są te książki, które dzieci mogą czytać same i czerpać do woli z zawartych w nich mądrości i rozrywki. Drugą grupę, do której zaliczyłbym również Zwierzyniec Państwa Sztenglów, to książki, które tak naprawdę wcale nie są dla dzieci.

okładka książki

Tajemnica Zwierząt – Mark Widmark, Helena Willis

Tajemnica zwierząt to kolejna książka z serii o dwójce młodych detektywów – Lassem i Mai – przeznaczona dla najmłodszych czytelników oraz ich rodziców. Wciągająca, intrygująca i zaskakująca, jak zawsze, Tajemnica jest przykładem klasy samej w sobie.

okładka książki

Rango – opowieść z Dzikiego Zachodu

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być małym i utalentowanym kameleonem? Przyznam szczerze, że mi się to nie zdarzyło. Podobnych trosk nie doświadczyłem również w przypadku kota Filemona, Shreka, Nemo ani Koziołka Matołka. W tym ostatnim przypadku jednak przeżyłem mały szok, kiedy po latach oglądania go na szklanym ekrania sięgnąłem po wersję papierową. Wróćmy jednak do Kameleona.

okładka książki

Tajemnica błękitnego zamczyska – Beata Wieczorek

Pamiętacie to uczucie, które kiedyś towarzyszyło Wam każdego roku mniej więcej w okolicach 24, czy 26 czerwca? Za oknem jasne słońce, a do ostatniego dzwonka zostały tylko dwie lekcje... a potem już tylko plecak, pociąg i podróż w bardziej, lub mniej sprecyzowane nieznane.

okładka książki

Tsatsiki i Tata Poławiacz Ośmiornic – Moni Nilsson

Czytelnicy, którzy mieli już okazję spotkać się z Tsatsikim, z zainteresowaniem sięgną po drugą część jego przygód. Nie tylko po to, by przyjemnie spędzić wieczór, lub, jak kto woli, wieczory z książką, czytając razem z dzieckiem i nie tylko po to, by dowiedzieć się, iż można mieć dwóch tatusiów. Tsatsiki i tata... to kolejna część przygód tego samego, małego, chłopca, którego pomysły są wciąż tak samo zaskakujące i świeże, jak w pierwszej części. Myli się jednak ten, kto w trakcie lektury choć przez moment pomyśli sobie, że zakończenie jest oczywiste … - to tylko pozory.

okładka książki

Władca Marionetek - Joanne Owen

Otrzymałem tę książkę razem z promocyjną zakładką, na której wydawca zapisał hasło: „Kukiełki to władza, legendy to przyszłość...” - Uszy wyobraźni natychmiast podsunęły mi dźwięki zagrane przez Metallicę i wydawało mi się nawet, że postaci na okładce zaczęły tańczyć. Opowieść się zaczęła...

okładka książki

Tsatsiki i Mamuśka - Moni Nilsson

Tsatsiki to prawie typowy młody człowiek stojący u progu nieco bardziej dorosłego życia. Prawie jak każdy z nas w jego wieku. Kto tego nie pamięta – pierwsza bójka, pierwsze rozczarowanie, pierwsza miłość, pierwsza zagadka kryminalna... pierwsza klasa...

okładka książki

Kod Chaosu - Justin Richards

Jakkolwiek niezręcznie może to zabrzmieć, to jednak przyznaję, że w tytułach wydawanych przez “Naszą Księgarnię” jest coś, co pozwala mi szczególnie ciepło odnieść się do zaimka “nasza”. Nie chodzi jednak tylko o książki, które pamiętam z dzieciństwa, ale także o zdecydowanie nowsze pozycje.

okładka książki

Powrót do Stumilowego Lasu – David Benedictus

Muszę to przyznać - zawsze zazdrościłem Krzysiowi wyobraźni tak żywej, że poruszała wszystkie pluszaki w pokoju – i to w stopniu zauważalnym przez prawie cały świat. Jednak, gdy przeczytałem, że powodem jego nieobecności w Stumilowym Lesie – przez prawie osiemdziesiąt lat – była szkoła, moje uczucie zazdrości mocno osłabło.

okładka książki

Subskrybuj zawartość