Aga

Pokój Marty – Magdalena Zimniak

Mogę śmiało powiedzieć, że okres intensywnej nauki uważam za zamknięty. Czuję ulgę i radość, że w końcu będę mogła spędzać weekendy w inny sposób, niż na uczelni. Rozkoszując się wolnym popołudniem nie mogłam nie sięgnąć po książkę. Ach… nareszcie będę mogła bez wyrzutów sumienia, że nie zrobiłam czegoś „ważnego” na uczelnię, czytać, czytać, czytać…

okładka książki

Duchy w teatrze – Ewa Karwan-Jastrzębska

Po książki dla dzieci i młodzieży nie sięgam ostatnio zbyt często. Pewnie dlatego, że sama już się do żadnej z tych grup zaliczyć nie mogę. A jednak okazuje się, że czasem warto zajrzeć na półkę z propozycjami lektur dla młodszych czytelników. I tak oto pochłonęła mnie lektura książki Duchy w teatrze. Jej autorką jest Ewa Karwan-Jastrzębska, znana autorka powieści dla dzieci i młodzieży. Jedną z jej publikacji jest „Miś Fantazy” – książka powszechnie znana i lubiana. Wracając jednak do Duchów …

okładka książki

Ostateczne wyjście – Natsuo Kirino

Ktoś kiedyś powiedział, że granice są tam, gdzie je sobie wyznaczymy. Co się jednak stanie, gdy taką granicę przekroczymy? Czy chcąc zmienić swoje życie, człowiek może czynić niewyobrażalne zło? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań postawiłam sobie w trakcie lektury książki Natsuo Kirino Ostateczne wyjście.

okładka książki

Dalziel & Pascoe, Ścięte głowy – Reginald Hill

„Nie będzie już przyjaźni między mną i różami”
Algernon Charles Swinburne, Triumf czasu
Za każdym razem, gdy sięgam po książkę nieznanego mi autora, podchodzę do jej lektury z pewną rezerwą, ale i zainteresowaniem. Z jednej strony bowiem wielką niewiadomą jest to, czy książka mi się spodoba, a z drugiej strony wiem, że po jej przeczytaniu wyrobię sobie pewne zdanie na temat twórczości autora… i albo zdecyduję się sięgnąć po kolejne jego pozycje albo nie.

okładka książki

Miłość i śmierć Cateriny – Andrew Nicoll

Tegoroczna jesienna aura nie zachęca niestety do spacerów. Jedyna „aktywność” na jaką mam ochotę, to zaszycie się pod ciepłym kocem z herbatką w jednej i książką w drugiej ręce. Tym bardziej ucieszyłam się z kolejnej nowości na mojej półce.

okładka książki

Lemoniada gada – Mark Peter Hughes

Przeznaczeniem artysty jest cierpienie i doskonałość. Franciszek Liszt
Po kilku tygodniach spędzonych nad poważnymi, naukowymi lekturami mój umysł domagał się zgoła czegoś innego. Nie tak łatwo przestawić się jednak z języka naukowego na literacki. Sięgnęłam więc po lekturę lekką i przyjemną, która okazała się w tym przypadku pozycją idealną. Mowa tu o książce Marka Petera Hughesa, Lemoniada gada. Co ciekawe doczekała się ona ekranizacji przez Disney Chanell.

okładka książki

OMG czyli racje i oracje – Amy Fellner Dominy

Rzadko sięgam po książki dla młodzieży. Może częściowo dlatego, że dużo ich przeczytałam będąc nastolatką. Częściowo wynika to zapewne także z faktu, że tak dużo jest innych książek, które chciałabym przeczytać i poznać. Niemniej jednak od czasu do czasu warto sięgnąć i po lekturę przeznaczoną dla młodszych czytelników. One także poruszają istotne problemy i kwestie, z którymi i dorośli muszą się stykać w swoim codziennym życiu.

okładka książki

Kradzione róże – Anna Łacina

Czasem sami nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo jesteśmy podatni na wpływy innych. Czytając książki, oglądając filmy opowiadające historie osób, które dały się oszukać, zmanipulować wydaje się nam, że nas to nie dotyczy, bo jesteśmy rozsądni, bo sami potrafimy o sobie decydować. Myślę jednak, że życie często to weryfikuje i pokazuje, jak wiele prawdy jest w prostym zdaniu: nigdy nie mów nigdy…

okładka książki

Aniołowie zniszczenia – Keith Donohue

W życiu każdego człowieka przychodzi czas na refleksję i zastanowienie się nad swoim życiem, a niekiedy również – nad rzeczami i zjawiskami nadprzyrodzonymi. Czasem i ja mam takie momenty, gdy myślę sobie o tym, co może być po życiu. Przychodzą mi na myśl anioły.

okładka książki

Gdański depozyt - Piotr Schmandt

Są książki, które czytają się szybko, dla których możemy poświęcić nawet sen. Są i takie, które odkładamy po przeczytaniu kilku zdań, bo nie jesteśmy w stanie odnaleźć w nich sensu i zamiast czytać dla przyjemności to robimy to z musu. Lektura Gdańskiego depozytu z całą pewnością nie będzie dla nikogo przymusem.

okładka książki

Subskrybuj zawartość