Książki

warning: Creating default object from empty value in /home/users/chorosnet/public_html/pk2/modules/taxonomy/taxonomy.module on line 1388.

H.M.S. Surprise - Patrick O'Brian

Do lektury cyklu książek o przygodach Kapitana Jacka Aubreya i Doktora Stephena Maturina nie trzeba mnie specjalnie zachęcać. O ile to możliwe staram się podążać za historią i czytać wszystkie części w kolejności przewidzianej przez Autora. Czasem jednak zdarzają się niespodzianki.

book cover

Nacja - Terry Pratchett

Nie zamierzam ukrywać, że do każdej nowej światodyskowej książki Terrego Pratchetta podchodzę niemal bezkrytycznie. Nie chodzi tylko o markę, jaką stworzył, czy o to, że stał się przewidywalny. Wręcz przeciwnie – oswoiłem się z tym fikcyjnym światem na tyle, że nawet treść nieco słabszej jakości nie jest w stanie mnie zniechęcić do odwiedzin. Ale tym razem miałem do czynienia z książką nie będącą częścią tego cyklu.

okładka książki

H.M.S. Surprise - Patrick O'Brian

Now that's a surprise! Just when he needed it the most Captain Jack Aubrey received his command on the Royal Ship. His life was getting colors again. And the color that was the most attractive in this particular moment was as gold as money paid for the prizes. Captain Aubrey was far from the thought of retirement, but he had some land plans in mind. Having that golden color on his side was truly important for the plans to come true.
But that wasn't the only surprise...

book cover

Wojna Balonowa – Romuald Pawlak

Do pierwszego tomu podchodziłem dość sceptycznie. Nie wiedziałem czego się spodziewać, więc takie nastawienie uznałem za zdrowe. Okazało się, że zarówno Rosselin – tytułowy Pogodnik, jak i jego smok zyskali moją pełną sympatię, tak więc do drugiego tomu podchodziłem już z pewnymi oczekiwaniami. Zaczęło się strasznie...

okładka książki

Tajemnica Cyrku – M. Widmark, H. Willis

Największy problem z tą książką polegał na tym, że najpierw przeczytałem Tajemnicę kawiarni. Chociaż obie książki zaskakują poziomem swoich kryminalnych zagadek, to jednak właśnie kawiarnia wypada trochę lepiej mając w zanadrzu jeszcze jedną niespodziankę, której istnienie zostało zasygnalizowane przy okazji recenzji właśnie tamtej pozycji.

okładka książki

Łups! – Terry Pratchett

Dostałem Łupsa jakiś tydzień temu. Nie dałem rady go uniknąć, choć starałem się bardzo mocno. Przez kilka dni łaził za mną i nie chciał się odczepić, aż któregoś popołudnia, kiedy wracałem autobusem wyskoczył z plecaka i zaatakował mnie swoimi pierwszymi stronami. Wiedziałem, że jestem zgubiony – przynajmniej na jeden dzień.

okładka książki

Iskier leksykon dramatu – Hanna Baltyn-Karpińska

Dramat polega na tym, żeby tak dobrać słowa, by o dobrej książce napisać jak najlepiej, ale unikając przesady i przejaskrawień. Dramat powtarza się, jak straszna historia, za każdym razem gdy na biurku do recenzji ląduje książka bez fabuły, bez fikcyjnych postaci - książka, która zawiera prawdę i plecak pełen ciekawych i pożytecznych informacji.

okładka książki

Miasto Kości - Cassandra Clare

Zastanawialiście się kiedyś, co ukrywają przed wami rodzice? Czego wam nie mówią? Jakie tajemnice rodzinne przemilczeli? Jakich tematów nie porusza się przy stole? Dlaczego, gdy mając dwanaście lat zapytaliście o pozwolenie na zrobienie tatuażu poddali was praniu mózgu? Czy wreszcie, dlaczego wszyscy wierzą w skrzaty, ale ich nie widzą, a Wy je widzicie i nie wierzycie?
A czy zastanawialiście się, co by było, gdyby nagle wszystkie te pytania znalazły swoje odpowiedzi?

okładka książki

Rusofoby w odwrocie - Janusz Korwin-Mikke

Większość Polaków nazwisko Janusza Korwina-Mikke kojarzy z polityką. Nie rozumiem dlaczego. Przecież tylko raz, na początku lat 90., zasiadał w sejmowych ławach, a powstała z jego inicjatywy w 1987 roku Unia Polityki Realnej jest zaledwie marginalnym ugrupowaniem na naszej scenie politycznej. O wiele lepiej wiodło mu się jako publicyście. Powołał do życia i przez lata prowadził konserwatywno-liberalny tygodnik „Najwyższy Czas!”, który nawet po jego odejściu ze stanowiska naczelnego cały czas regularnie pojawia się w kioskach. Poza tym publikował w „Dzienniku Polskim” i założył jeden z najgorętszych blogów politycznych nad Wisłą. Książka Rusofoby w odwrocie w pełni prezentuje właśnie to drugie oblicze Korwina-Mikke.

okładka książki

Nowe idzie

Nowe idzie. Właściwie to powoli człapie. Idzie pod górę i do tego często zbacza na manowce. Porównane do pokonywanej drogi nie jest przypadkowe, biorąc pod uwagę tytuł zbioru - wiele zapowiadającego, ale czy niosącego równie wiele ze sobą?

okładka książki

Subskrybuj zawartość